Rajd do Popław

Nad ranem 23 czerwca spotkałyśmy się pod szkołą, aby pojechać do bazy harcerskiej w Popławach i spędzić trzy dni w lesie. Gdy wszystkie były już na miejscu zbiórki, udałyśmy się na przystanek. Po ciężkiej walce z plecakami, które zajmowały dość dużo miejsca w autobusie, dotarłyśmy na dworzec zachodni. Tam czekała już na nas Hania. Chwilę później stałyśmy w korku w pksie do Pułtuska. Z dworca pomaszerowałyśmy do Popław, gdzie znajdowała się baza harcerska, w której miałyśmy się zatrzymać. Po przybyciu do domku rozpakowałyśmy się, zapoznałyśmy trochę z okolicą, następnie odbył się apel. Zajęcia prowadzone na rajdzie podobały nam się, ponieważ były odpowiednio przystosowane do wieku. Niektóre były powadzone osobno dla starszych i młodszych dziewczyn, inne zaś odpowiadały obydwu zastępom. Dużą frajdę sprawiały nam gry na dworze. Mogłyśmy się wybiegać, zaczerpnąć świeżego powietrza co wprawiało nas w dobry nastrój. Posiłki przygotowywałyśmy zastępami, każdy miał czas, aby się wykazać ;) Na miejscu tylko jedno sprawiało nam problem-gniazdo szerszeni znajdujące się niedaleko naszego domku. Wszystkie bałyśmy się ich, dlatego była to dobra okazja do pokonania lęków. Dzięki naszemu opanowaniu, żaden nie zechciał zrobić nam krzywdy;] Niestety te trzy dni minęły bardzo szybko, ale starałyśmy się wykorzystać je, jak najlepiej. Dzięki nim zintegrowałyśmy się całą drużyną i poczułyśmy chociaż trochę klimatu obozu, na który wyjedziemy dopiero za rok.

Dh.Kasia

Pochwała :)

Chciałabym udzielić pochwały i bardzo podziękować druhnom: Oli Bojarskiej, Kasi Pacuszka, Karolinie Gromadzkiej. Z własnej i nieprzymuszonej woli wysprzątały pięknie naszą harcówkę. O wiele przyjemniej spędza się czas w czystym, niezagraconym miejscu. Bierzmy przykład!

http://www.csaffluents.qc.ca/mijo/WEB/evaluation/Ultimatum/bravo.GIF

Czuwaj
Marta

Turniej sportowy hufca

W dniu 2 czerwca wzięłyśmy udział w turnieju sportowym hufca. Konkurencje były trzy: piłka nożna, koszykówka i siatkówka. Byłyśmy bardzo zdeterminowane, więc nasza wolę walki można było dostrzec (i usłyszeć) z daleka J Najwazniejsze jednak było to, że przygotowując się do turnieju zaczęłyśmy regularnie trenować. Pokochałyśmy szczególnie koszykówkę. Może za rok uda nam się znaleźć w pierwszej trójce? Najważniejsza jest oczywiście dobra zabawa i to, że mamy zamiar stworzyć małą drużynę koszykarską. Dziękuję wszystkim dziewczynom, które dzielnie reprezentowały naszą drużynę, pomimo deszczu i chłodu J
Czuwaj
Marta